wyzwania

1 wrzesień 2019 rok

Niedziela

Wstęp do 30 dniowych wyzwań

Wielkimi krokami zbliża się długo wyczekiwany dzień.

Już jutro, 2 września 2019 roku rozpoczynam walkę ze swoimi słabościami, podejmując się kilku różnych 30 dniowych wyzwań. Czy mi się uda? Zapraszam do śledzenia relacji dzień po dniu codziennie o godziny 21:00.

Wstęp

Zawsze lubiłem wyzwania, jest to jeden z najlepszych bodźców do działania. Od pewnego czasu czuje, że z „małego” leniuszka przeistaczam się w coraz to większego lenia, robiąc tylko to co musze, pozostały czas przeznaczając na głupoty. Dokąd mnie to prowadzi?

Wstaje coraz później…

Gdzie te piękne czasy, kiedy witało się nowy dzień patrząc na wschodzące słońce?

Więcej godzin zajmuje mi praca…

Prowadząc własną firmę mam ten komfort, że sam ustalam sobie godziny pracy. Wszystko pięknie, dopóki nie dopadnie nas leń… Nie mając przysłowiowego „bata nad głową”, ciężko samemu się motywować do działania. Praca, która normalnie powinna zając godzinę, przeciąga się w nieskończoność. Wzrasta frustracja, dopada zmęczenie. Nie chce się robić tego, co się uwielbia. A to już naprawdę zły znak.

Więcej tłuszczu do dźwigania…

Z wiekiem zwalnia metabolizm… Kilogramów przybywa bo takie mam geny… Można się na wiele sposobów usprawiedliwiać. Ja wiem po sobie, nie ważne ile miałem lat:

– siedzący tryb życia – kilogramy lecą w górę,

– aktywny tryb życia – kilogramy lecą w dół.

Czy potrzebna jest do tego dieta? Sprawdzimy, ale dopiero na wiosnę. Najpierw masa, potem rzeźba! Tak, tak wiem, kolejna wymówka 🙂 Liczę, że jedno z wyzwań na jakie się zdecydowałem pomoże mi znowu poczuć się lekkim jak piórko 🙂

Dobra przejdźmy do konkretów.

Jestem w trakcie rozbudowy strony 30-dniowe-wyzwania.pl na której każdy z Was znajdzie dla siebie wyzwanie. Na chwile obecną jest ich ponad 60. Z braku czasu, a raczej złej organizacji czasu… nie wszystkie zostały jeszcze dokładnie opisane. Plan jest prosty:

Wybierasz wyzwanie.

1. Opisujesz swoje spostrzeżenia, najlepiej dzień po dniu, ale dla bardziej zapracowanych może być kilka zdań co tydzień.
2.Po ukończeniu wyzwania obowiązkowo krótkie podsumowanie, plusy i minusy, mile widziane zdjęcia.
3.Na maila dostaniecie dyplom ukończenia wyzwania, który będziecie mogli wydrukować i chwalić się znajomym, dodawać do CV lub oprawić w ramkę i powiesić nad łóżkiem 😊
4.Za Waszą zgodą opis zostanie opublikowany, tak aby innych zachęcić do działania.

Już od jutra 2 września 2019 roku rozpoczynam następujące wyzwania:

Czytanie przed snem

Od dłuższego czasu mam problem z zasypianiem. Przyczyną tego jest stres i siedzenie do późna przed komputerem. Pora coś z tym zrobić. Najlepszą metodą, aby wyciszyć organizm przed snem jest czytanie książek. Podobno wystarczy 30 minut, aby w znaczny sposób poprawić jakość snu. Przekonamy się czy mi pomoże. Szybkie usypianie i dobra jakość snu się przyda, żeby przetrwać kolejne wyzwanie, które tak szczerze… trochę mnie przeraża…

Pobudka o 5

No właśnie… Pobudka o 5. Dla wielu osób mających pierwsze zmiany to nic niezwykłego, ale ja przez lata odzwyczaiłem się od porannego wstawania. Ale słowo się rzekło, koniec z leniuchowaniem do 9. Trzeba maksymalnie wydłużyć dzień, bo czeka mnie wiele dodatkowych atrakcji.

Jazda na rowerze

Godzina 5 jest to idealna pora, aby wsiąść na pokryty grubą warstwą kurzu rower i ruszyć w stronę słońca, które wschodzi o 5:52. Super! Zobaczymy ile dzięki codziennemu pokonywaniu kilometrów uda się zrzucić kilogramów. A nie będą to krótkie wyprawy ponieważ kolejnym wyzwaniem jest…

Zwiedzanie okolic

Mieszkam w Kielcach, więc codziennie zabiorę Was w jedno z ciekawych miejsc w województwie świętokrzyskim. Gdzie jutro jedziemy? Szczerze mówiąc sam jeszcze nie wiem.

Miesiąc z pisaniem

No i na koniec oczywiście nie może zabraknąć wyzwania związanego z pisaniem. Lubię pisać, w głowie setki pomysłów, przemyśleń, którymi chętnie się z Wami podzielę. Jednak jak już mogliście zauważyć nad stylem trzeba jeszcze trochę popracować. Mam w planach wydać w dalekiej przyszłości książkę, dlatego muszę dużo ćwiczyć. Liczę też na waszą pomoc. Jeżeli zobaczycie, że coś piszę nieskładnie, niezrozumiale, lub gdzieś w złym miejscu wstawiłem prze,cinek poinformujcie mnie o tym w komentarzach. Zobaczymy, czy wystarczy 30 dni, aby nabrać tej pewności siebie w wyrażaniu myśli. Brakuje mi tego luzu w pisaniu. Za długo się nad każdym zdaniem zastanawiam.

Tak więc zapraszam jeszcze raz serdecznie do opisu pierwszego dnia. Sam jestem ciekawy jak on będzie wyglądał 🙂